…czyli o nitce rzecz będzie

Lubicie nawijanie nici na czółenka?

Nie lubicie?

Czy tak, czy też nie – przynajmniej na jedno czółenko nitkę nawinąć trzeba, żeby w ogóle można było frywolitkę wyplatać.

 

Nielubiane nawijanie nitki

Przeważnie jest to jedna z tych czynności we frywolitkowaniu, która do ulubionych nie należy.
Kombinujemy więc jak się da, żeby na czółenko nawinąć jak najwięcej nitki „za jednym zamachem”, w jak najprostszy sposób.
Cóż zatem ludzkość wymyśliła, żeby tę czynność nam usprawnić?

Wady i zalety popularnych rozwiązań

Oto zestawienie zalet i wad najpopularniejszych rozwiązań dot. ułatwienia nawijania nici na czółenka:

Rozwiązanie

Opis

Zalety

Wady

Przykłady

Czółenka ze szpulkąCzółenko, które zamiast trzpienia przeznaczonego do nawijania na nim nici posiada miejsce na szpulkę, którą można wymieniać.• szpulkę można w dowolnym momencie wymontować z czółenka i w prosty sposób, bez dużego wysiłku nawinąć nitkę;
• można posiadać wiele szpulek z różnymi nitkami na nie nawiniętymi – dzięki temu łatwo zmienić nić bez konieczności przewijania czółenka;
• dostępne na rynku czółenka ze szpulką bywają nieporęczne, niewygodne w pracy;
• z czasem mocowanie szpuleczki wyrabia się, a luźne wypada lub powoduje rozwijanie się nitki ze szpulki podczas pracy;
• szpuleczki zazwyczaj są małopojemne (wchodzi na nie stosunkowo nieduża ilość nici);
• mała pojemność czółenka ze szpulką w większości przypadków utrudnia lub wręcz uniemożliwia pracę z koralikami wrabianymi do frywolitki;
Czółenko ze szpulką - przykład
„Rozpórki” do czółenekMechanizm, którego zadaniem jest rozchylenie końcówek czółenka w celu bezkolizyjnego, łatwego nawinięcia nici.• zmniejszenie ryzyka niszczenia nici podczas nawijania czółenka;
• przyspieszenie procesu nawijania nici na czółenko;
• nie pasują do wszystkich rozmiarów czółenek;
• mogą być wykorzystywane tylko do czółenek wykonanych z elastycznych materiałów (głównie z tworzyw sztucznych);
• istnieje zwiększone ryzyko uszkodzenia czółenka przez nadmierne odginanie końcówek;
Rozpórka - przykład
Maszynki do nawijania czółenekUrządzenia pozwalające na szybkie nawinięcie nici na czółenko• zmniejszenie ryzyka niszczenia nici podczas nawijania czółenka;
• znaczne przyspieszenie procesu nawijania nici na czółenko;
• nie pasuje do wszystkich rodzajów czółenek, z jakich korzystamy;
• podczas nawijania nitka nie zawsze równo rozkłada się na trzpieniu czółenka;
• jeśli czółenko jest zbyt ciasne – nitka nie chce wejść, albo rani się (niszczy) o czubki czółenka;
• problemem bywa też utrzymanie maszynki podczas czynności nawijania;
Maszynka - przykład

Praca niedomkniętymi czółenkami

Niektóre frywolitanki pracują czółenkami, które nie mają domkniętych końcówek. Nawijanie nitki jest wówczas znacznie uproszczone, ponieważ nie haczy ona o ciasno domknięte końcówki. Jednak praca takimi czółenkami wymaga szczególnej techniki, mało popularnej wśród większości frywolitanek. Dla większości (w tym i dla mnie) praca niedomnkniętymi czółenkami jest bardzo niewygodna, dlatego stosowanie takich czółenek jest niemożliwe.

Piłowanie czółenek

Największa trudność zw. z nawijaniem nici na czółenko związana jest z koniecznością stosowania takiego rozwiązania, które nie będzie niszczyć nici o ciasno domknięte końcówki czółenka. Dlatego też powszechną praktyką jest ich delikatne rozluźnianie przez spiłowanie od wewnętrznej strony delikatnym papierem ściernym lub pilniczkiem. Jednak należy to robić bardzo, bardzo ostrożnie, aby nie zniszczyć czółenka. Bardzo łatwo jest przesadzić z polerowaniem, na skutek czego czółenko zostaje niedomknięte na resztę swojego istnienia.

Ile nitki należy nawinąć na czółenko?

W tym wątku warto też poruszyć kwestię ilości nici nawiniętej na czółenko. Jak już wspominałam, nie jest to zbyt lubiana czynność, dlatego zazwyczaj staramy się nawinąć jak najwięcej nici na raz. Większość czółenek umożliwia nawinięcie nici w takiej ilości, która „przekracza granice czółenka”, tzn. nawinięta nić wystaje poza samo czółenko. Warto jednak wziąć pod uwagę ryzyka z tym związane:
– kwestia wygody przy pracy z tak grubo nawiniętym czółenkiem;
– wystająca poza czółenko nitka jest znacznie bardziej narażona na zabrudzenie;
– ryzyko uszkodzenia czółenka – bardzo “napakowane” czółenko podlega naprężeniom. Czółenko będące przez dłuższy czas pod wpływem takich naprężeń jest bardziej narażone na złamania i uszkodzenia;
– czółenka zapełnione grubo nitką mogą się nie domykać.
Czasami jednak korzyści wynikające z ograniczenia liczby nawinięć na czółenko mogą być jednak postrzegane jako przeważające wszystkie w/w ryzyka. Dlatego też uważam, że maksymalna ilość nitki nawijanej na czółenko jest kwestią do indywidualnej oceny.

U mnie „na świstaka”

A jaka jest metoda nawijania czółenka stosowana przeze mnie?
Tradycyjnie nawijam czółenka, ręcznie, rozchylając przy tym kciukiem ciasne końcówki czółenka, aby nie niszczyć nitki.

A jakie są metody stosowane przez Was?
Może macie jakieś własne, nie opisane przeze mnie „patenty”?
Proszę, podzielcie się nimi w komentarzu.
Nie ma nic fajniejszego, jak możliwość korzystania z doświadczeń innych pasjonatów!